TACA NIEBO NAD PARYŻEM

Taca , której historia rozciągnęła się w czasie ...... Na szczęście jej koniec przypada na ostatni dzień grudnia 2014 roku.
Pierwsza warstwa powstała jeszcze na dzień przed targami ale z uwagi na różne inne zajęcia jakie wypadły po drodze i zmęczenie ukończona z dużym poślizgiem.





Wykończenia w postaci warstw lakieru to jeszcze osobna historia - pewne zasoby się wyczerpały , np. taki lakier cały poszedł do zabezpieczenia komody , która też do małych nie należy tal więc taca posiada tylko trzy warstwy lakieru do drewna :(
Do tej czynności trzeba będzie powrócić :-)






Zrobiłam rzeczy , których raczej nie robię :
- zaczęłam od położenia jaśniejszych farb ,
- użyłam tylko i wyłącznie serwetek :)





Malowałam tylko nocami , dlatego kiedy sięgnęłam rano po wykończenia innymi warstwami zauroczyłam się tymi właśnie odcieniami błękitu :)
Cudowne i powstały poprzez wymieszanie kobaltu , błękitu nieba oraz bliżej nieokreślonego ( pod hasłem niebieski nie powinno to mieć miejsca a jednak krył się błękit )






Naklejałam serwetki z trzech różnych motywów  co dało taki własnie efekt :-)














Na razie są błękity w zestawie z brylantową żółcienią , bielą , fioletem i brązem a to jeszcze nie koniec decoupage'u ale muszę to dawkować oszczędnie z uwagi na męczenie materiału.
Pozostała mi tylko 1 taca z surowego drewna , całą resztę już zamazałam :))

Miłego weekendu  i dużo odpoczynku po sylwestrowo - noworocznych szaleństwach :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Copyright Text

© 2012 Marta Betlej.
All rights reserved.
Bez zezwolenia proszę nie kopiowac.