SPADŁ ŚNIEG I SĄ BAŁWANY

Śnieg....... wszędzie nadciągają doniesienoa , że spadł przed weekendem a u nas nic takiego nie miało miejsca :(
Nie miało do dnia dzisiejszego kiedy to gęste płaty zaczęły tkać swoją układankę tworząc swoistą kanwę , zabielając okolicę. Cóż , tylko na przysłowiowe dwie godziny ale sprytne ludzkie rączki zdołały w tym czasie ulepić bałwanka , drugi przypętał się w międzyczasie sam, jak to w życiu bywa ......

















Jerzy , któremu dzieci pożyczyły szal uśmiechnął się jak tylko mógł najśmielej uważając przy tym na nos swój smakowicie czerwony i kapelusz wprost Burtonowski...
Jego kolega , bardziej powściągliwy , istny wodzirej szalał na śniegu jak wariat .
Miałam wrażenie , że cieszy się z każdej minuty , przeczuwając cieplejsze nuty i nie mylił się , bo wkrótce oboje ulegli zapomnieniu.......

















Dziękuję za odwiedziny i zrozumienie , bo nie zawsze mogę odpisać .
Teraz dorwałam się do komputera i już niedługo ( trzymam kciuki ) będę mieć swój nowy  :D
Jeśli chodzi o zabawę ,, Podaj dalej ,, proszę Anetę o kontakt mailowy w sprawie mojej do niej wysyłki :)
Buziaki ,
Marta




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Copyright Text

© 2012 Marta Betlej.
All rights reserved.
Bez zezwolenia proszę nie kopiowac.