MIĘTOWE PROMIENIE SŁOŃCA


Miętowym szalem otula swoją szyję a krople deszczu spływają po policzkach.
Spod gęstych rzęs magia jej zielonych oczu przykryta zostaje ślubnym nastrojem .
Nie na długo pozostaje w bezruchu , zauroczona wonią miętowego wiatru pochyla się nad listkami aksamitnej rośliny.......
A gdyby tak ślub w kolorach mięty : miętowe bukiety ubrac w łososiowe kolory ? 
Mogłabym listki przyczepic do welonu a na nim kilka kropel kryształów rzucic.










Można również pójśc w stronę skąpanych w cieniu pojedynczym listkom mięty i ich łodyżkom , które poranna rosa tak pięknie obsypała kilkoma kroplami kryształów.......












Wszystkie te propozycje są częścią niezrealizowanego zamówienia , które pochłonęło dużo mojego czasu : biegałam po sklepach , wyszukiwałam dodatki , spinki i grzebyk i wszystko to na nic....
Najgorsze jest to , że od początku nie byłam przekonana do osoby , z którą pisałam maile.
Trzeba słuchac swojego wewnętrznego głosu :-)
Aby poprawic sobie humor poprawiłam go mojej koleżance , obdarowując ją jedną z wersji tych spinek i była mile zaskoczona bo się w ogóle tego nie spodziewała :)
Nie zawsze wszystko się udaje ale czasem trzeba spróbowac odwrócic sytuację na drugą stronę i poszukac pozytywnego rozwiązania a jeśli go nie odnajdujemy otworzyc furtkę dla zdarzenia , które wywołac może lepsze .....
Dla Was w następnym poście kolejna niespodzianka do zgarnięcia :)
Jeszcze się nie mogę zdecydowac bo mam kilka szkiców i każdy mi się wydaje dla Was użyteczny i interesujący ale co z niego się wykluje to zobaczymy :)
Dziękuję za miłe słowa i czekam jak zwykle tutaj.....
Buziaki 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Copyright Text

© 2012 Marta Betlej.
All rights reserved.
Bez zezwolenia proszę nie kopiowac.