20150725

LATO W MARYNARCE

Fajnie na nowo odkryć blogowanie.
Cieszę się , że potrafię znaleźć choć odrobinę czasu na różne rzeczy , na które wcześniej go nie było.
Kiedy odstawiłam maszynę do szycia okazało się , że ona zabierała mi cały czas - cały!
To nie znaczy , że przestaję szyć ale muszę odpocząć i zająć się lżejszymi tematami i stało się tak jak wcześniej pisałam , że będę tworzyć to , co aktualnie będzie potrzebne bardziej.
Wracając do tematu - na plan pierwszy wysunęły się sprawy Luny , czyli spinki oraz bransoletki.
Dziś w przeglądzie sięgam po tematy marynarskie i w stylu i kolorze , więc w całości oto one :























Bardzo się cieszę , że tak przychylnie podeszłyście do tematu bransoletek.
Zrobiłam ich już dużo ale ciągle mi mało .
Wpadłam w jakiś trans i daje mi to dużo radości.
Dziękuję za każde słowo :-)
Pięknych snów bo już późno się zrobiło a jutro będzie nowy piękny dzień dla wszystkich :D
Dobranoc.

20150721

AFRYKAŃSKIE INSPIRACJE

Nie do wszystkich jeszcze dotarłam ....muszę zobaczyć tak dużo ... z tyloma Wami już długo nie pisałam  :(
Jeszcze jestem rozdarta pomiędzy czynności : muszę by mieć i jednak  żyć  oraz by być i żyć ( cieszyć się życiem )
Wiem , trochę to zawiłe ale w tej chwili , przed jutrzejszym czterdziestoletnim rocznicowym postem mam już swoje wyrobione zdanie na temat istnienia tu i teraz :-)
Dawno dawno temu zrobiłam bransoletki - opaski na rękę , po to by rok później stworzyć inne ale dla znajomych , nie na cele komercyjne i tak zmieniłam pole widzenia dwa miesiące temu.
Zakupiłam i czekały materiały do powrotu z wakacji .....
Powstało ich już kilka a ja zaangażowałam się w coś nowego , co sprawiło mi ogromną przyjemność.
Oto one , moje inspiracje naturą i zwierzętami , jak zwykle zresztą :))


















Bardzo lubię takie opaski na rękę , zdecydowanie bardziej oszczędne w formie i zupełnie inne niż moje ślubne ozdoby :)
W temacie bransoletek mam bardzo luźne interpretacje .
Jednocześnie w posiadaniu mam ich tak dużo różnorodnych , że bez problemu mogę dopasować je do wielu stylizacji :))
Wiecie , że ciągle nie opublikowałam relacji z Lesvos?
Tak , obiecałam i to się wydarzy już niedługo ale ten post również obiecałam więc ......
Dziękuję za odwiedziny i komentarze , dzięki czemu możemy poznać się lepiej :D
Do jutra :)

20150718

W GŁĘBINACH OCEANU

W barwach tego niezmierzonego żywiołu ukryte są tajemnice życia .
Głębokie wody oceanu i płytkie laguny pełne słonecznych refleksów , sztormowe chmury i kolorowe rafy koralowe.....
Linia horyzontu uspokaja mnie.
Godzinami patrzyłam w dal , nie mogąc się nacieszyć daną mi chwilą.....
Towarzyszący lęk wymieszany z fascynacją , respekt przed siłą tak potężną pozornie uśpioną zawsze jest obecny.
Fala za falą.... Nakładające się na siebie zakładki .... przenikające się kolory.
To moja morska inspiracja










Zawsze obecne pawie pióra  idealnie dopasowały się do warstw przezroczystości organzy.
Uwielbiam pracować z tymi kolorami i tkaninami ale chwyciłam za nowe media.
Już wkrótce zobaczycie , to zajęło moją głowę i mam nadzieję , że ten wstęp będzie idealny do relacji z Lesvos , ponieważ katalogowanie zdjęć to nie lada zadanie.
Dziękuję za Wasze komentarze , które dodają mi sił i napełniają duszę nadzieją :))
Wspaniałej niedzieli :)


20150711

PIESKI POWRÓT

Ile czasu mnie nie było ?
Będzie z półtora miesiąca w szaleńczym tempie i wielkim odpoczynku .
Moje wakacje utwierdziły mnie tylko w tym , że już umiem odpoczywać ale też zbyt dużo biorę na siebie i zbyt ciężko pracuję , nieadekwatnie do sił jakie posiadam oraz ilości snu jakie dostarczam organizmowi dlatego teraz tydzień po powrocie z urlopu zasiadam do pracy. Na początek powoli i delikatnie ..... subtelnie w rytm muzyki cicho płynącej w tle oraz w rytm spokojnie poruszanych gałęzi przez wiatr.....


Piesek powstał na zamówienie tuż przed moim wyjazdem dla mojej koleżanki z pracy.

Zrobiłam kolejnego , ponieważ tak bardzo mi się spodobał , że nie mogłam się oprzeć.



 Jeszcze tylko zbliżenie na kosteczkę i uśmiechnięty pysio i gotowe :)


Serdecznie zapraszam Was do następnego razu , ponieważ szykuję relację z podróży na Lesvos :)
Miłego , słonecznego weekendu.
Buziaki 


20150526

KOTY NA WAKACJACH

Koty postanowiły , że opuszczą zimny kraj. Dopiero co przyszły na świat i obiecano im ciepło i słońce i wiatr delikatnie muskający futerko w upały.....
Nie ma nic , żadnej obietnicy nie spełniono.
Tylko deszcz , granatowe , zachmurzone niebo a słońce tylko na zdjęciach.
To nie tak miało być dlatego przystrojone opuściły te jesienne klimaty i udały się za ocean , do ciepłych krajów :D


Wcale nie jestem zdziwiona : długa zima a w zamian nic :(
Kiedy moje kotki powrócą tego nie wie nikt ale czekać będę na informacje od nich.










Te kociaki są duże , 50 cm to pokaźna maskotka i nawet nie wiem jak to się dzieje ale ostatnio same duże się szyją i staram się po kilka robić w jednakowym czasie , bo jednak taka metoda pracy jest najkorzystniejsza :))
Dziękuję za liczne komentarze jakie otrzymałam pod sówkami.
Dorosłym też podobają się tego typu zabawki , zupełnie na się tego nie spodziewałam :))
Miłego popołudnia.
U nas ciągle po moim powrocie z pracy chmurzy się tak , że w domu robi się ciemno.... paskudztwo !



20150518

DLACZEGO SZYJĘ MASKOTKI?



Zasadnicze pytanie : ,,Jak to się stało , że zaczęłaś szyć maskotki ?,,
I zaniemówiłam !
Dosłownie , nie pamiętam . Zaczęłam krążyć wokół tematu , próbując sobie przypomnieć moje inspiracje i posty na blogu i .... nic :))
Dziękuję Oli , która zadała to Pytanie.
To niezmiernie ważne aby wracać do korzeni , chwytać za ogon myśli zbyt szybkie i nie uciekać w świat bez swoich wysp szczęśliwych :)
Sprawdziłam :
1) Inspiracja - wspaniała artystka  Ann Wood handmade , zobaczcie to jej sowy mnie wciągnęły w ten wspaniały , bajkowy świat
2) Pierwszy post z moją Złotą Sową , dokładnie napisany 05.01.2014.
Dalej poszło już samo :)

Dzisiaj nowe sówki , takie jednodniowe , ponieważ już zostały dostarczone do nowego właściciela , z czego niezmiernie się cieszę :))















Byłam bliska rezygnacji i to przez ludzi , takich mało wrażliwych na rękodzieło ale wrażliwych na punkcie swojego portfela i o mały włos , dosłownie poddałabym się.
Zainwestowałam w to masę swojego czasu , serca i pieniędzy ale wszystko się zaczeło zwracać a radość dzieci jest nieporównywalna , jak reagują na maskotki , to wspaniałe.
Jest w głowie pewien projekt i dojdzie do skutku ale nie mam w tej chwili wystarczającego czasu aby go zrealizować.
W tej chwili dziękuję za poświęcony przez Was czas, za czytanie długich postów ale wiem , że mam na kogo liczyć więc uskrzydlona będę zawsze wracać do tego naszego blogowego świata zaczarowanych idei.
Dziękuję .....
Wiem , że jestem rzadziej ale ponownie znajdę dzień aby do Was zastukać :)

20150507

PIESKIE SZYCIE

Spieszę do Was z nowym pomysłem. Natchnięta przez koleżankę , która chciała sprawić komuś radość . Miał być piesek i ..... od razu spodobał mi się pomysł dlatego , że po konikach oraz kotach zapragnęłam stworzyć psiaki.
Po drodze dopadło mnie choróbsko , które troszkę pokrzyżowało mi plany ale tak byłam zapalona do pracy , że musiałam odpalić maszynę .....
Stworzyłam dwa takie same i skroiłam podobne. Mam nadzieję w przyszłym tygodniu poświęcić im więcej czasu.
Tylko ciiii.... nie chcę aby moja kicia się dowiedziała :D






Wersje w kratkę powstały jako pierwsze ale po tym jak dorwałam się do tkaniny w grochy nie było już dla mnie ratunku :-)




Ale pierwszy to był ten psi dżentelmen






Jako , że ekspresowy post pędzę z podziękowaniami dla Was - fajnie , ze jesteście ze mną , to mobilizuje jeszcze bardziej :))
Dziękuję za każde słowo.....







HEISHI I SPÓŁKA

20220108 Po krótkiej przerwie wracam do Was z nowymi pomysłami . Po raz kolejny życie mnie zaskoczyło ponieważ przygotowało mi kolejny scena...