KOLORY SŁOŃCA W LIZBONIE

Słońce, moja miłość i morze albo też nieobojętny komuś błękitny akwen wodny......
Mógłby być rzeką lub stawem czy jeziorem  ale ........nie po to przeżyłam najgorsze chwile swego życia topiąc się w mętnym stawie aby móc teraz się licytować o koloryt wody i jego pływy tylko ustalić gdzie jest moje miejsce i gdzie odpoczywam .....
Ocean życia i morze lawy , to wyznacza moje cele i moje tęsknoty suną po tych błękitach wpływając do portów nieznanych i zapomnianych.....


Ukochany mój żywiole , nigdy się Ciebie nie wyrzeknę a mając na uwadze potęgę wiatru czesząca kołduny fal  wiem , żem jest córką twoją w każdej chwili , nawet teraz będąc obserwatorem delikatnych muśnięć wód zimniejszych niż moje dawne wspomnienia o Tobie.......
Mroźne poranki i dni zimne o wieczornych zapowiedziach chłodu...... Patrzę na swoje piękne buciki , niewygodne bardzo i chociaż krzywdzą mnie przyprawiając czerwienią moje stopy idę w kierunku latarni mając na uwadze przeczucie niespełnionej obietnicy , tak dużo jest przeciwności małych i niezbyt interesujących.
Rok ten intensywnością wrażeń zaraża i moje obietnice przy tym wydają się być błache a przecież tak ważne dla bycia tu a zwłaszcza tu i teraz ......
Mam plan po raz pierwszy ułożony w formę , którą tylko należy ukształtować ..... forma musi mieć jeszcze użyteczną stronę a moja , czy również osiągnie swoje cele ?
Mam taka nadzieję na dziś i na kilka miesięcy następnych w roku........




Mam czas , teraz na wszystko dlatego chciałam przedstawić coś energetyzującego - nową bransoletkę ,, Ulice Lizbony,,. ponieważ w delegacji nie szyje i odpoczywam , szanuję ten czas właśnie i będę cieszyc się nim do woli ....... od teraz .
Jestem nad morzem , które kocham i temperatura nie jest przeszkodą w żadnym momencie , może tylko pięty obtarte przez złe buty , które nie pozwoliły dojść do latarni....
Morze też jest przepiękne zima ( bo ocean zawsze )
Zmęczenie nie pozwala mi pokazać tych obrazów ale poczekajcie ..... będą , właśnie tutaj .....








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Copyright Text

© 2012 Marta Betlej.
All rights reserved.
Bez zezwolenia proszę nie kopiowac.