MARINA ROMEA - DZIEŃ


Odkryłam to miejsce za późno , ponieważ nigdy nie wracam tam , gdzie już raz byłam....
Marina Romea , raj dla córki rybaka :-)
Zanim opowiem o tym zaczarowanym miejscu wrzucam w ostatnim momencie zdjęcie stąd właśnie do Fotogry w  Art-piaskownicy



Pierwsze zdjęcia , takie o poranku , kiedy delikatna mgła unosiła się nad linią horyzontu....





Następne , w pełni słońca , chociaż nie jest to najlepsza pora dla fot , jednak słońce jest już pod innym kątem , więc nie należy się zbytnio martwić wypalonymi kolorami - to jesień :)
Kolory zrobią swoje i ubiorą przestrzeń , więc nie musimy się wysilać specjalnie , chociaż mam założony polar cały rok :)























Marina Romea ( 12 km od Rawenny ) to idealne miejsce dla miłośników spacerów oraz przyrody.
Miejsce szczególne dla świata roslin i zwierząt.
Pamiętając o tym zaplanujcie wyprawę , ponieważ aby tutaj się dostać z Polski trzeba dopasować sobie połączenia tak jak my ślęcząc w internecie i drukując wszystkie auto i szyno pojazdy z samolotem na czele :D
Ale przejdźmy do opisu....
Wylądowaliśmy w Bolonii ale udaliśmy się w kierunku fantastycznego Rimini , miasta z przeszłością bogatą w zabytki i ciekawą historią , o której warto wspomnieć.
W tym mieście przyszedł na świat wspaniały Federico Fellini a jako jedno z ważniejszych miast cesarstwa Rzymskiego ma kilka perełek wartych uwagi.
Przebywaliśmy tutaj dwa dni po czym przemieściliśmy się w kierunku Rawenny ale nie zatrzymując się tam na dłużej jako , że tuż niedaleko mieści się Park Narodowy Bosco della Mesola.
Położenie jak z bajki , pełne pejzaży nienaruszonych przez masową turystykę i ta cisza.
Obrazy mówią same za siebie.
Jako córka rybaka mam sentyment do takich miejsc a jako plastyk zachwycam się nimi.
Pewnie dlatego mój ukochany został zaskoczony kiedy znaleźliśmy się tam ( miała to być dla niego niespodzianka , ponieważ uwielbia łowić ryby ) , jednak niestety pogoda pokrzyżowała nam plany do tego stopnia , że w Polsce było duuużo cieplej.
Będąc w Marinie przez 5 dni na 4 przypadł deszcz dlatego te zdjęcia powstały w ciągu jednego dnia , w dzień i wieczorem kiedy słońce się nad nami zlitowało i ostatniego dnia pożegnało nas upałem :)













Czy możecie sobie wyobrazić jak może być pięknie wiosną kiedy roślinność rozkwita ?
Żałuję , że nie zabrałam ze sobą mojej Sigmy. "(
Wszystkie ptaki byłyby na wyciągnięcie ręki a jest co fotografować i filmować , ponieważ znajdujemy się na terenie rezerwatu przyrody :)
Zapraszam do oglądania zdjęć tylko i wyłącznie z tego podmokłego terenu ze słoną laguną Pialassa Baiona w tle.
Następne o zachodzie słońca oraz plażowe skarby.....niebawem :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Copyright Text

© 2012 Marta Betlej.
All rights reserved.
Bez zezwolenia proszę nie kopiowac.