AHOJ PRZYGODO - DO ROBOTY

Witajcie moje drogie współtowarzyszki szycia i innych robótek ręcznych :)
Na wstępie chciałabym podziękować za wszystkie słowa dobroci z Waszej strony.
Wsparcie jakie otrzymałam zmusiło mnie do wyciągnięcia maszyny . Cała reszta nastąpiła niczym lawina opadająca z szybkością błyskawicy.
Pisałyście , że powinnam założyć drugiego bloga , w którym powinnam pisać ..... Przemyślałam i coś wymyśliłam. To jednak będzie wiązało się z mniejszą ilością czasu jaki mi pozostanie ale to pewnie myślę , że zmodyfikuje moje decyzje odnośnie bycia i mojego życia.
Czas na zmiany. Czas , który nadchodzi w moim tempie , nie koszący po drodze wszystkiego i niczego. Czas , który wyznaczy moje działania jako moje , dopasowane do mnie i zgodne z moimi zainteresowaniami.
Maluję sobie teraz wizję mojego życia , trochę idealną ale czuję , że teraz bardziej namacalną niż kiedykolwiek wcześniej.
Kiedy wyciągnęłam maszynę do szycia posypały się zamówienia. Hurtem zaczęłam szyć maskotki a klienci zamawiać zaczęli jeszcze inne , niż proponuję w butiku.
Butik sam w sobie nie jest reklamą zadziałał facebook i poszło.
Cały ostatni tydzień nie schodziłam z maszyny dzieląc ten czas z pracą zawodową. Nie byłam w stanie odwiedzić Waszych blogów . Tyle terminów zbiegło się w czasie a do tego dochodziły nowe zamówienia.
Dlatego teraz chciałabym przedstawić serię marynistyczną. Jedna maskotka zachęciła mnie do stworzenia reszty dodatków, które może pamiętacie z postów jakie powstały rok temu :)
Oto on - kot , inny niż wszystkie :)








Kot , żeglarz po powrocie do domu ozdobił swoją siedzibę piękną girlandą , pasującą i do niego i do klimatów wokół  jakich ostatnio się kręcił.








Koło ratunkowe z zeszłego roku zainspirowało mnie do stworzenia ławicy ryb , których mam 8 ( skroiłam około 20 sztuk i są w fazie realizacji w myślach )










Zamówienie dotyczyło jednak sowy w innej kolorystyce niż te ,,moje,, - mówisz - masz.
Sowa poszła też druga taka sama do innego właściciela :D







To czyste szaleństwo!
Nie gniewajcie się ale jestem rzadziej i to się na razie nie zmieni. Nie mam czasu dla siebie , nie mam odpoczynku ale mam cel , do którego zmierzam.
W każdej wolnej chwili wpadnę do Was , to się nie zmieni ale nie będę stale jak to wcześniej bywało.
Już niebawem otworzę drugiego bloga , tak jak podzieliłam butiki na dawandzie :
2) Lunadeco ( jeszcze nie jest wyczyszczony z ofert maskotkowych do końca )
Wszystko już niedługo .....
Miłego , słonecznego weekendu.







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Copyright Text

© 2012 Marta Betlej.
All rights reserved.
Bez zezwolenia proszę nie kopiowac.