Druga część sesji odbyła się tego samego dnia a dotyczyła kołnierzyków.
W nadmiarze zajęć nie udało mi się skończyć nowych , które specjalnie przygotowywałam do zdjęć.
Gdzieś należało doszyć koraliki , w innym przyszyć koronki a w innym wystarczyło tylko podwinąć szwy.
Wydaje mi się , że jeśli pogoda dopisze zrobimy powtórkę z typowo jesienną prezentacją :)
Pierwsze kołnierzyki to te najstarsze , chociaż wielu z nich już nie posiadam to jednak jestem w stanie odtworzyć chociaż część.
Te , które pozostały są mniej komercyjne , nie dla każdej stylizacji aczkolwiek wystarczy otworzyć swój umysł a dopiero później szafę.....
Pierwsze - kwiatowe i zdjęcia zieleni , która już przeminęła :(
Następne kołnierzyki w nietypowym odcieniu zieleni pistacji , chwilami bardziej w kierunku żółcieni w zależności od światła.
Kołnierzyk , który nie miał dużego zainteresowania a który z kolei ja bardzo lubię został zestawiony z deseniem w pasy ( świetnie pasuje ).
Odcienie zieleni , soczyste i świeże i wariacje na temat tkaniny ubranej w cekiny to ciekawe rozwiązania dla każdej dziewczyny :)
Trochę na ludowo i niezwykle dziewczęco, chociaż ciężko ozdabiało się kołnierzyk , zważywszy na przygotowywanie ,, ślimaków ,, . Dużo ręcznej pracy !
A co powiecie na kwiatowe desenie ?
Tak , wiem wzory ale na jednobarwnym tle prezentują się atrakcyjnie :-)
Oto koniec tej letniej opowieści pełnej niesamowitej energii. Czekamy na słoneczny jesienny dzień aby dokończyć naszą opowieść.
Już teraz zapraszam Was na weekendową szybką relację z pięknego rezerwatu.
Do zobaczenia tutaj :))
Będzie bardzo nastrojowo ......
20151009
20151005
W PÓŁMROKU KOLORY JESIENI DLA MOJEJ MAMY
Nie wiem jak mam przelać na papier uczucia związane z przypływającym chłodem jesieni?
Dla mnie to aura drzew, wibrujące powietrze zamiatające liście jakby w ostatnim momencie...
Zakręcone piaski wzlatujące w górę i światło lamp....
Pamiętam kiedyś , taki obraz mam przed sobą kiedy moja mama roześmiana szła w moim kierunku a blask latarni rozświetlił jej twarz .
Była piękna , zawsze była piękną kobietą , nie mówię tak dlatego , że była dla mnie kimś wyjątkowym ale kiedy się uśmiechała śmiała się cała jej twarz i ciało.
Właśnie wtedy szła w moją stronę a ja patrzyłam w światło lamp i byłam oczarowana kolorami zmieniającego się świata. Jeszcze nie było zimno ale otuliłam się szalem jakby kierowana odruchem i pomyślałam , że nie jestem sama jak wiatr , którego nie widać a o którym wszyscy wiedzą .
Wiatr , który dotykiem smaga albo ulgę przynosi.
Wiatr , który włada czasem...... i szlocha razem z deszczem....
Każda z pór roku idzie z nim ramię w ramię ale za każdym razem go opuszcza.
Czas dla tamtych malowniczych chwil przeminął z deszczem żółtych liści nocą.
Mogłam jedynie odtworzyć malownicze obrazy w kilku ruchach nożycami i igłą ale to tylko linia , kreska rzucona na blady arkusz papieru.
Jestem w pokoju hotelowym i marzę o kole mogącym odwrócić czas.
Tak wiele utraciłam.
Nie przywracam obrazów do życia ale wiem jak bardzo cieszyła się wszystkim , co robiłam. Tylko ona . To dla niej tworzyłam.
Ona mnie wszystkiego nauczyła.
Jeśli jesteś gdzieś blisko , pomimo barier między światami , nie muszę czuć , że jesteś bo może nasze światy są bardzo daleko - ja dalej tworzę dla Ciebie :-)
Dla mojej kochanej mamusi piękne jesienne inspiracje :
Dziękuję
Dla Was mam jeszcze najświeższą - typowo leśną :
Dla mnie to aura drzew, wibrujące powietrze zamiatające liście jakby w ostatnim momencie...
Zakręcone piaski wzlatujące w górę i światło lamp....
Pamiętam kiedyś , taki obraz mam przed sobą kiedy moja mama roześmiana szła w moim kierunku a blask latarni rozświetlił jej twarz .
Była piękna , zawsze była piękną kobietą , nie mówię tak dlatego , że była dla mnie kimś wyjątkowym ale kiedy się uśmiechała śmiała się cała jej twarz i ciało.
Właśnie wtedy szła w moją stronę a ja patrzyłam w światło lamp i byłam oczarowana kolorami zmieniającego się świata. Jeszcze nie było zimno ale otuliłam się szalem jakby kierowana odruchem i pomyślałam , że nie jestem sama jak wiatr , którego nie widać a o którym wszyscy wiedzą .
Wiatr , który dotykiem smaga albo ulgę przynosi.
Wiatr , który włada czasem...... i szlocha razem z deszczem....
Każda z pór roku idzie z nim ramię w ramię ale za każdym razem go opuszcza.
Czas dla tamtych malowniczych chwil przeminął z deszczem żółtych liści nocą.
Mogłam jedynie odtworzyć malownicze obrazy w kilku ruchach nożycami i igłą ale to tylko linia , kreska rzucona na blady arkusz papieru.
Jestem w pokoju hotelowym i marzę o kole mogącym odwrócić czas.
Tak wiele utraciłam.
Nie przywracam obrazów do życia ale wiem jak bardzo cieszyła się wszystkim , co robiłam. Tylko ona . To dla niej tworzyłam.
Ona mnie wszystkiego nauczyła.
Jeśli jesteś gdzieś blisko , pomimo barier między światami , nie muszę czuć , że jesteś bo może nasze światy są bardzo daleko - ja dalej tworzę dla Ciebie :-)
Dla mojej kochanej mamusi piękne jesienne inspiracje :
Dziękuję
Dla Was mam jeszcze najświeższą - typowo leśną :
20150920
UCIEKAJĄCA PANNA MŁODA
Sesja powstała z wyraźnej potrzeby. Wiele z moich ofert na dawanda mogłoby zyskać , gdyby przedmioty przeze mnie wykonane były zaprezentowane na żywej istocie.
Dlatego poprosiłam moją koleżankę Dominikę o użyczenie swojej osoby do zdjęć.
Dopiero w plenerze zobaczyłyśmy jak fajnie to wszystko wygląda , jak można spędzić przy tym miło czas i się świetnie bawić.
Weekend nie- rutynowy , to ważne ponieważ okazuje się , że można wówczas najpełniej odpocząć a plenery wokół domu są fantastyczne. Mnóstwo zieleni , industrialne krajobrazy przeplatające się z rzeką i lasem...... i do tego upalne lato.
Podzieliłam to na dwie części , pomimo bardziej ambitnego planu ale udało się ofocić bukiety , sukienki oraz kołnierzyki.
W planach były jeszcze opaski i spinki... cóż , jeden dzień to za mało , reszta będzie mam nadzieję w październiku.
Sukienki i dopasowane do nich bukiety.
Sukienki uszyłam parę lat temu , bukiety troszkę później . Bukiety dostępne są w sklepie internetowym.
Zapraszam do oglądania.
Sukienka z lejącej satyny posiada warstwę spodnią w postaci bardzo cieniutkiego , delikatnego tiulu , który leje się jak zorżeta.
Druga propozycja to taka bliska mojemu sercu - grecka inspiracja , moja wersja uproszczonej kariatydy .
Dobrana do tej wersji brązowa koronka powtarza się na bukiecie. To duet idealny .
Ostatnia propozycja to już sukienka z H & m , którą trochę podrasowałam ( dekolt plus koloryzacja na fioletowo ) ale która idealnie komponuje się z bukietem :P
Jak widzicie Panna Młoda uciekła z wesela w wielkim stylu.
Nie mogła dać sie rozpoznać dlatego zmieniała sukienki po drodze pozostając wierna swoim trampkom :D
Dominiko dziękuję raz jeszcze :-)
Dlatego poprosiłam moją koleżankę Dominikę o użyczenie swojej osoby do zdjęć.
Dopiero w plenerze zobaczyłyśmy jak fajnie to wszystko wygląda , jak można spędzić przy tym miło czas i się świetnie bawić.
Weekend nie- rutynowy , to ważne ponieważ okazuje się , że można wówczas najpełniej odpocząć a plenery wokół domu są fantastyczne. Mnóstwo zieleni , industrialne krajobrazy przeplatające się z rzeką i lasem...... i do tego upalne lato.
Podzieliłam to na dwie części , pomimo bardziej ambitnego planu ale udało się ofocić bukiety , sukienki oraz kołnierzyki.
W planach były jeszcze opaski i spinki... cóż , jeden dzień to za mało , reszta będzie mam nadzieję w październiku.
Sukienki i dopasowane do nich bukiety.
Sukienki uszyłam parę lat temu , bukiety troszkę później . Bukiety dostępne są w sklepie internetowym.
Zapraszam do oglądania.
Sukienka z lejącej satyny posiada warstwę spodnią w postaci bardzo cieniutkiego , delikatnego tiulu , który leje się jak zorżeta.
Druga propozycja to taka bliska mojemu sercu - grecka inspiracja , moja wersja uproszczonej kariatydy .
Dobrana do tej wersji brązowa koronka powtarza się na bukiecie. To duet idealny .
Ostatnia propozycja to już sukienka z H & m , którą trochę podrasowałam ( dekolt plus koloryzacja na fioletowo ) ale która idealnie komponuje się z bukietem :P
Jak widzicie Panna Młoda uciekła z wesela w wielkim stylu.
Nie mogła dać sie rozpoznać dlatego zmieniała sukienki po drodze pozostając wierna swoim trampkom :D
Dominiko dziękuję raz jeszcze :-)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
HEISHI I SPÓŁKA
20220108 Po krótkiej przerwie wracam do Was z nowymi pomysłami . Po raz kolejny życie mnie zaskoczyło ponieważ przygotowało mi kolejny scena...
-
Dlaczego przyszło ? Jest już przecież od jakiegoś czasu. Nie mogłabym napisać ,, idzie nowe ,, to byłoby kłamstwo ! Na instagramie pierws...
-
20220108 Po krótkiej przerwie wracam do Was z nowymi pomysłami . Po raz kolejny życie mnie zaskoczyło ponieważ przygotowało mi kolejny scena...