GRUDZIEŃ JAK BŁYSKAWICA

Chyba jeszcze nigdy nie zapuściłam tak blogów ..... Kiedy postanowiłam w końcu się pojawić czułam się jak ten królewicz wycinający krzewy broniące mu dostępu do królewny Śnieżki.
Wszystko toczyło się stopniowo poprzez zbieranie materiałów na każdy post i obrabianie zdjęć.
Tak intensywnej jesieni i zimy nie było u mnie jeszcze ale cieszy mnie to ponieważ  wiele osób najbliższych nie wierzy w to co robię ja trwam i sama siebie mobilizuję malując w wyobraźni obrazy pełne radości i zadowolenia z tej właśnie twórczej pracy .......
Chciałam na wstępie przedstawić Wam to , co w wolnej chwili powstawało równolegle do szytych maskotek na targi i zamówień maskotkowych.
Oto one - breloki czyli moja nowa miłość :)













Próbowałam przymierzać je do mojej torebki i efekt wyszedł całkiem korzystny więc jestem zadowolona. 
Nie mam pojęcia jak to się stało ale minuty zamieniają się w godziny a godziny w dni , które uciekają jak lata .... coś strasznego ale mam nadzieję , że już odpocznę bo były weekendy kiedy w ogóle nie spałam jak ten kiedy po targach szłam na nockę do pracy . To już nie na moje siły ale etat to etat niczego nie daje poza jednym ......
Pozostaje mi pożegnać się i do zobaczenia u Was :)







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Copyright Text

© 2012 Marta Betlej.
All rights reserved.
Bez zezwolenia proszę nie kopiowac.