MARZENIA I PIÓRA

Przedwiosenne szepty i pieśni ptaków oczarowały mnie nie tak dawno w pewien mroźny poranek. Odwiedzałam mój tajemniczy las i nagle przystanęłam zauroczona śpiewem letnich ptaków....
To niemożliwe aby w styczniu śpiewały pieśni o miłości a jednak . 
Teraz kiedy siedzę na ławce w zaczarowanym ogrodzie wiem , że i wówczas były tam , wiedziałam o nich i dlatego musiałam sprawdzić czy nie były tylko iluzją ?
Moje boho inspiracje dotyczą tych pięknych istot , które dają tyle radości. Kocham ptaki .
Ich piękno nie zawsze można dostrzec od razu . Niekiedy muszę poczekać aby rozłożyły skrzydła i uniosły się wysoko . Tylko wówczas widać ukryte kolory w ich skrzydłach.... Taki kruchy , taki delikatny a widzi świat z perspektywy o jakiej możemy tylko marzyć :)


Fascynują i pewnie dlatego większość moich prac zawiera pióra. Czasami nawet próbowałam obejść się bez nich ale moje prace wydawały mi się jakieś niekompletne :)
Wszystkie spośród prezentowanych prac powstały jako odpowiedź na pewne romantyczne zamówienie . Wybrane zostały dwie , które były najciekawsze . Myślę , że mój gust się wyrównuje. To mnie cieszy a miłość z jaką staram się tworzyć moje ozdoby jest coraz większa.






Cieszy mnie fakt , że jeszcze zaglądacie do mnie a ja w ostatnim czasie goniłam z zamówieniami . Szykuję się teraz do nowych rzeczy ale na razie nie zdradzę szczegółów . Pozdrawiam Was w ten wietrzny i mokry wieczór. Dobranoc .

ZIMNE JAK LÓD A JEDNAK GORĄCE

Zimowe pejzaże malują różem przed burzą śnieżną
Przykrywają granatem chmur białą ziemię
Otulają niebieską poświatą tuż przed zmrokiem
Mrożąc szyby na srebro i taflę jeziora
Kiedy spadają gwiazdki z nieba widzę doskonałość
Kiedy usuwam biały puch z lodu widzę zmrożone bukiety
Chcę po nie sięgnąć by zachować kolor
Zimowe barwy to rozgrzane ręce schowane pod kożuchem
i gorące serca gotowe do miłości....

Zimowe cuda to niesamowita paleta barw jaka iskrzy się na niebie niczym tęcza.
Niebo jest różowe jak w bajce . Lód i śnieg tak doskonałe , że widać jak błękit spływa po nich niczym lukier.
Musimy otworzyć się na kolor . Ja widzę zimę na różowo :-)


Ta szarfa do sukni powstała parę dni temu i w kolejce czekają trzy następne. 
Uwielbiam je tworzyć . Można z kilku kawałków materiału wyczarować niesamowite dodatki tak , że zwykły pasek staje się oryginalną ozdobą .
Szarfę zgłaszam do wyzwania Szuflady pt. ,, Królowa śniegu ,,





Dziś dosyć skromnie ale i tak cieszę się , że powoli staram się publikować systematycznie , raz w tygodniu . Powoli wracam do Was choć czas nie pozwala mi na tyle na ile bym sobie tego życzyła  ale specjalne zamówienia w poprzednim tygodniu zredukowały czas do minimum a ja po chorobie jestem jeszcze osłabiona i szybciej się męczę .
Dziękuję , że jesteście jeszcze ze mną.
Dobrej nocy :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Copyright Text

© 2012 Marta Betlej.
All rights reserved.
Bez zezwolenia proszę nie kopiowac.