W CIENIU MCHU SPOCZĘŁA KROPLA ROSY....

W cieniu mchu spoczęła kropla rosy .
Ostatnim tchnieniem swym napisała na skrawku soczystej zieleni :
,,Jestem spełniona i szczęśliwa , doświadczyłam wszystkiego , o czym mogłam tylko marzyć , a tego czego się nie spodziewałam nie zaznałam ,,
Nie mogła przejrzeć się w swoim obliczu i spotkać się ze światłem rozszczepionym na tysiące kolorów......
Gdyby tylko wiedziała ile takich jak ona uczyniło ziemię lepszą i piękniejszą ?
W sercu tej krystalicznej przestrzeni zamyka się żywot , który zmienia swój wymiar :)














W turkusowym pierzu z mchu i zielonej grzywie traw spoczywa wyrzeźbiona twarz leśnego bożka  o zmęczonej twarzy ......
Łza własnie spłynęła na jego oblicze ożywiając wspomnienia o dawnych żywotach i przez chwilę , tak mi się wydawało , uśmiech zagościł na jego twarzy i wtedy ja również uśmiechnęłam się do siebie , na zewnątrz , do każdego istnienia w tym pradawnym lesie wawrzynowym.....














ŚWIĄTECZNY NASTRÓJ





Taki piękny czas , którego oczekujemy , na który szykujemy nasze domy , zastawy , potrawy , ubrania.... Tak bardzo się staramy aby było doskonale , aby niczego nie zabrakło na świątecznym stole .......















Ze wszystkim zdążyłam ale ledwo żyję , tak mało czasu miałam dla siebie , tak w ogóle to wcale.
Dopiero usiadłam , bo jeszcze kilka spraw nowych wyszło po drodze ale jestem zadowolona tylko dla bliskich znowu czasu mniej ale to , że są daje wiele radości , nawet jeśli słyszę ich w tle bo jeszcze krzątam się :-)
Takie wycinki pozostawiam tutaj , chociaż żałuję , że postu z życzeniami nie znajdzie nikt to życzę Wam jeszcze poświątecznego lenistwa i długich rozmów z najbliższymi albo wieczorów z piękną książką i kubkiem czekolady :)













ZAMÓWIENIE SYLWESTROWE GOTOWE

Zakończyłam zamówienie sylwestrowe w kolorach fioletu.
Bardzo jestem zadowolona oprócz zapięcia do muszki.
Poświęcenie z mojej strony było ogromne ale i tak w sumie skończyło się fiaskiem.....
W żadnej hurtowni nie znalazłam ani zapięć jak również regulatora do muszki :(
Owszem , są producenci , np w Łodzi albo w Częstochowie , nie prowadzący sprzedaży internetowej :(
Dacie wiarę ?
Nasze hurtownie w Poznaniu świecą pustkami albo uciekły z ulicy Głogowskiej :(
Jedyny ratunek w mojej ukochanej hurtowni u Stefana , która przeniosła się do ładnego budynku w Komornikach , co niestety dla osoby bez samochodu i spoza miasta Poznania jest koszmarem .
Dojazd w dzień taki jak wczoraj ?
Dobrze , że miałam ogrzewacz do dłoni - dosłownie mnie uratował !!!
Nigdy więcej nie wybiorę się tam autobusem , bo nie ma dobrego dojazdu a trasa wiadomo jaka jest - przelotowa , autostrada.
Nie wiem po co się tak poświęcałam ?
Zrobiłam tak , jak mogłam , bo nasi hurtownicy nie dbają o potrzeby klientów a pasmanterie nie posiadają takiego asortymentu :(
Super !














A tutaj gotowa spinka do włosów :)


















Mam nadzieję , że świetnie idą Wam przygotowania do Świąt :)
Ja też już się rozkręciłam , bo w końcu wygrzebałam się ze wszystkich zaległych spraw :)
Dlatego życzę Wam udanych wypieków a ja lecę do moich ciasteczek i ciast :)
Buziaki :)





SPINKA KAMIEŃ KSIĘŻYCOWY

 U mnie ponownie nie ma przygotowań do Swiąt ......
 Zamówienie sylwestrowe poszło na plan pierwszy : pierwsza muszka i fascynator ....
Zrobiłam oczywiście kilka próbek , które poniżej zaprezentuję, do wyboru przez osoby najbardziej zainteresowane :)




N r 1 z kuleczkami i kwiatową podstawą



N r 1 z kuleczkami i kwiatową podstawą



Nr 2 z kuleczkami bez podstawy kwiatowej


Nr 3 bez kuleczek z listkami tafty



Nr 3 bez kuleczek z listkami tafty


Nr 3 bez kuleczek z listkami tafty



Nr 3 bez kuleczek z listkami tafty



Nr 3 bez kuleczek z listkami tafty


Nr 4 z listkami , bez kuleczek z podstawą kwiatową ( płatki czarnej róży )






Przygotowałam cztery wersje do wyboru , które są tylko tak na sucho położone obok siebie.
Wybaczcie .... ale litery zaczynają mi się zlewać .... przez te nieludzkie godziny wstawania nie jestem w stanie dokończyc tego posta. Odezwę się jak tylko nie będę musiała wstawać o drugiej w nocy. Gdybym mogła,,,,, nie musiałabym Trzymajcie się - już niedługo odpoczniemy - ja zasnę z głowa w talerzu zupy grzybowej ....


OSTATNIA RENIA Z BALETU....

Po targach pozostała mi ostatnia Renisława.... Wszystko dlatego , że nie miała baletniczkowej spódniczki i była taka bezbarwna.....
Musiałam jej dopomóc , przecież nie mogłam jej zostawić w takim stanie i dlatego dostała nowe szaty.




Otrzymała spódniczkę składającą się z kilku warstw tiulu oraz kwiat , może nie we włosy ale na różki :-)
Uwielbiam połączenie turkusu i beżu a tutaj wyszło to tak jak chciałam .
Jest teraz romantyczną baletnicą , pełną reniowego wdzięku :)






Ten kwiat to jest broszka , która można odpinać jeśli się chce .... ale po co ?










Wiem , że u mnie jest teraz mało świąt ale nie mogę za bardzo wpisać się w klimat , ponieważ tak długo przygotowywałam się do targów a kiedy już przyszły to wszystkie dekoracje i przedmioty o charakterze świątecznym miały wzięcie tak , że musiałam je dorabiać :)
Mam nadzieję , że chociaż renifery będą w klimacie bo te maskotki tak jak liski i sowy wymyśliłam sama , bez żadnego ściągania z sieci - są moje i tylko moje :)





Na koniec my obie z Renią w tiulach a za nami te drzwi o których kiedyś pisałam , każde w domu pomalowałam z obu stron - dziś przedstawiam kuchenne z szafirkami.





Mają już przeszło dziesięć lat i trzymają się nieźle :)
Kolory nie wyblakły a motyw n ie znudził mi się do tej pory .
Może dlatego , że od wewnątrz są prawie niewidoczne ?

Dziękuję za uwagę i Wasze wspaniałe komentarze :)
Cieszę się , że wróciłam , brakowało mi Was bardzo ....



RELACJA Z TARGÓW



Maskotki , nieopublikowane wcześniej ....


Ale było fajnie ........ :)






To dlatego mnie nie było tak długo . Zobaczycie na zdjęciach ile rzeczy przygotowałam i ile nocy nie przespałam , możecie się tylko domyślać ale ...... było warto :)
Atmosfera Targów jest nie do opisania .
Kiedy mam opisać moje wrażenia brakuje mi słów , ponieważ tyle pozytywnych emocji towarzyszyło nam podczas całego weekendu , że mogłabym opisać to w osobnej relacji.
Chciałabym podziękować dwojgu wspaniałym osobom za niespotykaną pomoc w transporcie , wsparciu psychicznym i pomocy przy przygotowaniu stoiska oraz  podczas sprzedaży ...



Aga za ladą :-)


Agnieszce oraz Rafałowi a także Asi :-) a i malutki Filip też miał swój udział....
Dziękuję za Waszą obecność i pomoc , która znaczy dla mnie bardzo dużo :-)
Moja druga połówka Łukaszowa , po pracy też wspierała mnie realnie , służyła radą i wsparciem , więc wydaje mi się , że jestem szczęściarą , że mogę liczyć na osoby bliskie mojemu sercu :)
Dla  nich właśnie ukłony i podziękowania : )






To była niesamowita przygoda i wspaniali klienci (wiem co mówię , pracuję w temacie )
Klienci Festiwalu sztuki są otwarci i wrażliwi na piękno , zupełnie inni od tych spotykanych na co dzień ...... wielokropek :-)
Podziękowania dla Was moi mili :)








Na koniec etażerka zapomniana przeze mnie , zamknięta w piwnicy , która została odnowiona tuż przed targami a posłużyła na prezentację spinek , opasek i kołnierzyków .


Już wracam , od jutra zapukam do Was z wizytą , moje drogie koleżanki :D
Dobranoc :)









WIELKIE PRZYGOTOWANIA

Wiem , jestem strasznie podekscytowana :)
Zawsze uwielbiałam takie imprezy ale nigdy nie wierzyłam w siebie na tyle aby stanąć po drugiej stronie i pokazać swój świat .....
Zawsze myślę , ze są lepsi i nawet nie próbuję sprawdzić jak bardzo.
Ten rok jest wyjątkowy , poniewaz postanowiłam zobaczyć jak ludzie zareagują na moje prace ?
W końcu nie robię tego do szuflady :)
Nie miałam możliwości ofocenia swoich prac dlatego jutro postaram się nadrobić ten czas i zrobić to na targach.
Przez pracę nie starczyło mi sił aby w pełni przemyśleć aranżację stoiska.
Miałam w głowie plan ale na miejscu zmieniłam pewne opcje :)
Ufffffff
W poprzednią niedzielę zrobiłam dwa zdjęcia kuferków ale to kropla w morzu , ponieważ zarwałam morze godzin snu i nie do końca korzystnie wyglądam .....
Makijaż jutrzejszego dnia będzie decydujący - nie chcę przegonić  potencjalnych klientów :D
















Oraz drugi kuferek ....













Dziękuje za odwiedziny i wiem , że jesteście zapracowane i zmęczone .... już niedługo sobie odpoczniemy , więc się nie przejmujcie :)
Jutro targi więc zmykam choć nie wiem jak dam radę po takim zmęczeniu ale zobaczymy na ile moje inwestycje się opłaciły ?
Poza tym muszę rozluźnić moje mieszkanie z tych wszystkich rzeczy szytych przez ładne lata :)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Copyright Text

© 2012 Marta Betlej.
All rights reserved.
Bez zezwolenia proszę nie kopiowac.